Aktualności

ŚWINOUJŚCIE – HEL ROWEREM W 4 DNI

data publikacji: 29/05/2017

KATEGORIA: Sport

Zaczęło się zwyczajnie. Od spotkania ponad rok temu na zajęciach rowerowych w klubie fitness. Każdy poszukiwał czegoś dla siebie. Jedni chcieli polepszyć kondycję, inni pozbyć się zbędnych kilogramów, a jeszcze inni chcieli po prostu być bardziej aktywni fizycznie.

Z pozoru, jakby się niektórym wydawało, nudna jazda na „jednym kole”, w zamkniętym pomieszczeniu okazała się dla nas wszystkich początkiem fantastycznej przygody z rowerem!

Po kilku miesiącach kręcenia w sali przyszła wiosna i wyszliśmy pojeździć na dwóch kołach. Zajęcia w klubie przeplatały się z jazdą w terenie. Padł niewinny pomysł żeby w następnym roku przejechać trasę Świnoujście – Hel. Potem przyszła zima i każdy z nas na swój sposób podtrzymywał rowerową pasję.

No i przyszła w końcu wiosna tego roku! Niespodziewanie plan odwiedzenia polskiego wybrzeża na rowerach odżył! W trakcie przygotowań zrodził się niezwykły pomysł.

Przecież jadąc dla przyjemności, możemy również komuś pomóc. My możemy siłą własnych nóg poruszyć rower, aby przemierzyć na nim kilkaset kilometrów, ale nie może tego zrobić Jakub, który ma 11 lat i urodził się z wodogłowiem i rozszczepem kręgosłupa. Mimo czucia w nogach nie chodzi. Wymaga ciągłej, kosztownej rehabilitacji, aby stać się samodzielnym. Jakub rośnie i potrzebuje nowego wózka.
Wyruszając na naszą wyprawę postanowiliśmy tak ją wypromować, aby zmobilizować innych do pomocy Kubie.
Udało się! Znalazło się wielu serdecznych ludzi o dużych sercach, którzy postanowili wesprzeć Kubę darowizną wpłacaną na konto fundacji.

Nasza wyprawa okazała się niezwykłym przeżyciem. Wydawałoby się, że „płaska” nadmorska trasa będzie ciągnąć się wzdłuż morza, a my przez całą jej długość będziemy podziwiać piękne nadbałtyckie plaże. Oczywiście były również takie odcinki!

Jednak najbardziej zapamiętaliśmy wyzwania jakie czekały na nas po drodze. Niekończące się drogi usypane z nadmorskiego piasku, czy wszechobecne betonowe, dziurawe płyty. To jednak okazało się niczym w porównaniu do kilku kilometrów, które musieliśmy pokonać przez Bagna Izbickie pchając nasze rowery i brodząc po kostki w błocie lub przeprawiając się przez rowy zalane wodą do wysokości naszych kolan.

Oj nie była to sielankowa wycieczka! 430 km w 4 dni!
Jednak było warto ! Sprawdziliśmy swoje własne możliwości, ale przede wszystkim sprawdziliśmy się jako grupa!

Mamy nadzieję, że zainspirowaliśmy innych do działania!
Rok temu byliśmy jak większość z Was, zapracowanymi ludźmi z problemami życia codziennego. A dziś ? Jesteśmy tymi samymi osobami – tylko bogatszymi o nową pasję – rower! I ta pasja pozwoliła nam pomóc innym!

Kuba nie może sam wsiąść na rower, aby pokonać nim kilka kilometrów, ale my pojechaliśmy dla Niego, aby polepszyć komfort jego życia. Pomagać można cały czas wpłacając pieniądze na konto fundacji:
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”

Łomiańska 5
01-685 Warszawa
nr: 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
z dopiskiem: 5245 Kuźma Jakub – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Dziękujemy za wsparcie:
Biuro Rachunkowe KPDC – fb.com/kpdc.poznan
Glamour Nails Studio Poznań – fb.com/glamour.nails.studio1
Agam Sp. z o.o. – http://www.AGAM.pl
Supertape Polska Sp. z o.o. – http://www.supertapepolska.com

Dzięki Wam jechało się lepiej!
A trasę przejechali Rowelovi w składzie: Paula Depta, Darek Radojewski, „Marian” Pogorzelski i Ewa Zywert

I jeszcze gorące podziękowania dla Wszystkich, którzy wsparli naszą akcję – ROWELOVE
fb.com/rowelovebabki

Mapa – wyszukiwanie adresów

NEWSLETTER

Dowiedz się pierwszy o nadchodzących imprezach kulturalnych
i wydarzeniach z życia Gminy Rokietnica!